MENU

KORFU


KOSZTA PODRÓŻY:
Wycieczka organizowana przez TUI (przelot plus hotel ze śniadaniami) 1400 zł za 2 osoby na tydzień.
Wypożyczenie roweru na 4 dni-20 €
Całkowite koszta wyżywienia-ok 90€ 
Komunikacja miejska łącznie-5€
Dodatkowe koszta(kilka pocztówek,kilka niezbędnych rzeczy i 2 wycieczki)-ok 70 €

Połączenie lotnicze z Katowic trwa w przybliżeniu 2h.Lotnisko na Korfu jest spokojne i małe.
Samochodem można bardzo sprawnie poruszać się po wyspie,ponieważ jest mała (592km kwadratowe) Ja niestety nie mam prawa jazdy, ale świetnie posłużył mi rower. Drogi są dosyć wyjeżdżone,bywają dziury ale nie jest najgorzej.Jeżeli chodzi o przemieszczanie się po wyspie rowerem,musicie wiedzieć,że wyspa jest górzysta. Podjazdy bywają bardzo strome,jeśli masz dobrą kondycję bardzo polecam ten sposób na zwiedzanie wyspy.Można trafić na wiele urokliwych miejsc, których nie zdąży się zauważyć jadąc samochodem . Zresztą przy słabej kondycji również można. Ja nie jeździłam na rowerze od 4 lat i dałam radę.Oczywiście starałam się nie katować,podjazdy pokonywałam pieszo pchając rower pod górę.Dzięki temu uniknęłam zakwasów i jakiegokolwiek bólu nóg 😁

Na wyspie równie dobrze można przemieszczać się autobusami, które kursują dosyć często z tego co sprawdzałam.Ja z takowej komunikacji skorzystałam tylko raz jadąc z Rody do Sidari i z Sidari do Rody.Za jeden bilet zapłaciłam raz 2,5 € a drugi 1,90 € (Nie mam pojęcia dlaczego, trasa ta sama)
Na wyspie funkcjonują dwa połączenia: Blue Bus,które kursują po stolicy i najbliższych okolicach oraz Green Bus ,które kursują do pozostałych miejsc na wyspie.
Zamieszczam kilka rozkładów jazdy z sierpnia 2018.



Jak widać,autobusy kursują dosyć
                    często.







Zakwaterowana byłam w Semeli Hotel w miejscowości Roda. Hotel dla bardzo mało wymagających.Pościel i ręczniki wymieniane tylko 2 razy w tygodniu,sprzątane połowicznie,obsługa jakoś nieprzyjemna.O śniadaniach nie wspomnę.Zresztą,mimo opłacone wolałam jeść na mieście (nie jestem zbyt wybredna) Nie ma także aneksu kuchennego.Nawet czajnika żeby sobie zupkę zalać co dla mnie było nieporozumieniem ..Na szczęście ja hotele traktuję tylko jako noclegownię-byle jest gdzie spać i się umyć.

ATRAKCJE TURYSTYCZNE NA KORFU

Dzień 1 | Roda
Mała,bardzo spokojna miejscowość.Plaża przy centrum jednak nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Ot tak zwyczajna i niezbyt czysta.Ładniejsza jest ta po prawej stronie w kierunku Acharavi.Z początku żwirkowa i wąska,im dalej tym szersza i coraz bardziej piaszczysta.Dosyć zatłoczona,ale plusem są bary gdzie można kupić coś do jedzenia oraz napoje,w tym alkohol a do tego mieć gratis leżak z parasolem.
Centrum Rody dobrze rozwinięte, są sklepy i mnóstwo ofert z ciekawymi wycieczkami,które oczywiście polecam zakupić w ten sposób.Jeśli jedziecie z biura podróży wycieczki u rezydenta są 3 razy droższe niż te,które można zakupić na mieście.Roda jest świetną miejscowością dla osób ceniących sobie ciszę i spokój.Nie ma tutaj zbyt hucznych imprez,które zakłócały by wypoczynek.Jednak atrakcji też niewiele,a praktycznie wcale.
Bardzo polecam restaurację Pixida , pokazał mi ją pewien Grek. Nie widziałam w niej żadnego turysty,przychodzili tam zjeść sami Grecy.Uważam,że w takich miejscach jedzenie jest najsmaczniejsze ☺

Dzień 2 |Sidari i Canal'D Amour
Jest niedziela,więc nie mam możliwości wypożyczenia roweru.Jest możliwość skorzystania z autobusu,ja jednak wybrałam spacer.Droga do Sidari zajęła mi przeszło 2,5 h (14km w jedną stronę). Byłoby krócej,gdybym nie wpadła na pomysł aby skręcić w drogę szutrową.Myślałam,że to skrót.Nie, to nie był skrót tylko dodatkowe kilka km przez uprawy oliwek i cytrusów.Brawo ja.
Dwa kilometry przed centrum Sidari pojechałam na stopa.Nie bójcie się łapać stopa,nie tutaj.Jeśli nawiążecie kontakt z tubylcem,można zdobyć wiele przydatnych wskazówek i informacji,poza tym Grecy są bardzo mili i z chęcią udzielają pomocy ☺
Centrum Sidari w biały dzień jest dosyć huczne,co dopiero nocą nie stroni od imprez.Dużo restauracji z głośną muzyką, jednak w większości nastawionych na jedzenie typu kotlet,frytki,ryba..oczywiście można też zjeść coś lokalnego.
Budek z tandetnymi i mniej tandetnymi pamiątkami również sporo,a właściwie to co krok wzdłuż głównej ulicy.Poszukiwania zakwaterowania w Sidari odradzam tym,którzy szukają spokoju.Polecam młodym osobom,które chcą się wieczorami dobrze pobawić.Podobno to tutaj nocą mają miejsce najlepsze imprezy na Korfu.
Plaża w Sidari ma łagodne zejście do morza,czysta ale bardzo zatłoczona. Można wypożyczyć kajak lub rowerek wodny.Obok znajduje się port,gdzie można zakupić rejs w jedną lub w dwie strony do Cape Drastis i jeszcze jakąś wycieczkę,niestety nie pamiętam jaką.
Zaraz obok plaży na lewo leży obowiązkowa atrakcja wyspy czyli słynny Canal'D Amour. Zanurzone w turkusie klify oferują cudowne,zapierające dech w piersiach widoki.



Jest również kilka niewielkich,urokliwych zatoczek,gdzie można poplażować.O dziwo podczas mojego pobytu w tym miejscu nie były one jakoś w szczególności zatłoczone.Plaże są bardzo malutkie i wąskie,a woda nie jest tak przejrzysta jak w innych miejscach za sprawą minerałów które wchodzą w skład otaczających klifów.


Legenda tego słynnego miejsca głosi,że przepłynięcie kanału z jednego brzegu na drugi gwarantuje szybkie znalezienie drugiej połówki,lub dożywotnie szczęście w stałym związku.Ja w przesądy osobiście nie wierzę,ale co do miłości-w tym miejscu na pewno się zakochałam.
Komercja jednak w ten cud natury wpadła,dlatego nie ma problemu ze zjedzeniem smacznego obiadu w jednej z tavern rozmieszczonych na klifach,które oferują również darmowe korzystanie z basenów dla wszystkich.

Dzień 3 |Kassiopi
Tutaj już wybieram się na rowerze.Punkt pierwszy na mojej liście to Apraos Beach.Spokojna,długa piaszczysta plaża z baaardzo łagodnym zejściem do morza(bardzo polecam rodzinom z dziećmi,ja 20 metrów od brzegu miałam wody po łydki.) Cudowny widok na górzyste wybrzeże Albanii,które wygląda na tak bliskie,że chce się popłynąć.  Dostępne są darmowe leżaki z parasolami.

Zmierzając dalej w kierunku Kassiopi kątem oka zauważam skrawek błękitu wyłaniający się zza krzewów.Zjeżdżam na pobocze i decyduję się zejść kamienistą dróżką w dół,która doprowadziła mnie do odludnej plaży.Błękit wody,białe skały i kontrastująca z nimi zieleń, połączone z totalnym odludziem robiły ogromne wrażenie.Idealne miejsce by po prostu odpocząć od świata.Nie było tam żywego ducha.Wiedzą o niej zapewne tylko miejscowi i nieliczni turyści.


Jest tutaj bardzo cicho a woda w tym miejscu jest idealnie przejrzysta,spodoba się osobą lubiącym snorkeling.
Ta cudowna,pełna uroku kamienista zatoczka nie ma zapewne nazwy,ale bądźcie po drodze uważni i otwarci a znajdziecie :)

Jadę dalej.Droga z Rody zajęła mi przeszło godzinkę(jechałam bardzo powoli,po prostu oszczędzając siły aby się nie zmęczyć).W końcu jestem w Kassiopi. Miejscowość ta słynie z wielu pięknych zatoczek z krystalicznie czystą i przejrzystą wodą,przejrzystą na kilka metrów.Osoby lubiące obserwować podwodne życie będą zadowolone.Warto pamiętać o butach do wody, plaże z najbardziej przejrzystą wodą to plaże kamieniste,których w Kassiopi jest najwięcej :)
Ja oczywiście znów znalazłam sobie mini odludzie,mam to w tradycji.Wpadłam na malutką zatoczkę,oczywiście musiałam tam zejść po skałach co było nie lada wyzwaniem a ludzie patrzyli jak na kompletnego krejzola. Mimo to było warto poobcierać sobie kostki.Bez małego odludzia by się nie obeszło.Lubię czasem odpocząć w ciszy i spokoju z dala od tłoku,otoczona jedynie pięknem natury.To mnie po prostu rozluźnia :)
Zaraz obok leży najpiękniejsza moim zdaniem plaża w Kassiopi- Bateria Beach.
Kolor chłodnej wody w tym miejscu powala,plaża jest kamienista i bardzo zatłoczona. Jednak nawet to nie skreśla z niej miana najpiękniejszej.Zazdroszczę mieszkańcom tej wyspy możliwości przebywania w tym miejscu poza sezonem ☺ Niedaleko są 2 restauracje,zresztą jedyne w pobliżu przez co zatłoczone identycznie jak sama Bataria Beach.


Dzień 4 |Porto Timoni i Logas Beach


W połowie drogi do Cape Drasitis zmieniłam zdanie i skręciłam w drogę prowadzącą do miejscowości Afionas.Dotarłam do Dyonisos Restaurant,gdzie zjadłam obiad a w pobliżu zostawiłam rower.Bardzo polecam tą restaurację,oferuje cudowny widok na Agios Georgios Beach.Obiad z takim widokiem to sama przyjemność!Jeśli macie taką możliwość,warto zjechać na tą plażę.Dla mnie niestety ale droga powrotna byłaby już zabójstwem na tym rowerze,dlatego z żalem sobie odpuściłam.Zdecydowanie jest to najpiękniejsza piaszczysta plaża na wyspie według mnie oczywiście.


Trasa do Dyonisos Restaurant zajęła mi 3 godziny.Tutaj właśnie kończy się droga ulana asfaltem i zaczyna ścieżka prowadząca do pocztówkowego Porto Timoni. Polecam pełne obuwie,ja miałam na sobie tylko buty do wody,też dało radę.Na pewno odradzam spacer tędy w japonkach,bardzo łatwo się potknąć czy pokaleczyć stopy i kostki.Widziałam też odważniaczków na boso i patrząc na ich miny-szczere wyrazy współczucia.
Sama dróżka to 15 minut spaceru.Koniecznie zabierzcie ze sobą spory zapas wody i coś do jedzenia jeśli planujecie dłużej zostać,bo słońce w w drodze praży niemiłosiernie,a na samej plaży Porto Timoni nie ma sklepów ani baru.Nic.
Tak lekko męczącą ścieżkę wynagradzają piękne widoczki w drodze na Morze Jońskie.


Jeszcze kawałeczek..i już widać.Oczom ukazuje się jak gdyby malowany obraz dwóch naprzeciwległych zatoczek oddzielonych cienkim pasem roślinności.Mimo,że trasa wygląda dość wyczynowo warto,choćby i dla samego widoku,który w efekcie jest jeszcze piękniejszy niż na pocztówkach.
Im bliżej tym piękniej.A im wyżej? W połowie drogi można odbić w prawo,gdzie prowadzi ścieżka na wyższy punkt widokowy.Podobno jest płatny jakieś 5 euro.Ja niestety nie miałam już siły na taką wspinaczkę,ale zapewne warto.
Mnie osobiście bardziej spodobała się lewa zatoczka,choć prawa również cudowna.Miałam też wrażenie,że prawa miała chłodniejszą wodę.
Jeśli chcecie zaznać rozkoszy kąpieli w tych przejrzystych wodach...koniecznie zabierzcie ze sobą buty do wody. Plaże są kamieniste i to konkretnie,dno również.Na prawdę bardzo trudno się tutaj poruszać bez nich.



Ja do samego Afionas przyjechałam na rowerze.Ale uprzedzam,że trasa jest długa i bardzo wyczerpująca.Ludzie mnie mijający twierdzili,że jestem szalona robiąc coś takiego.Cóż,jakoś trzeba sobie radzić nie mając prawka.Jeśli dla kogoś trasa z Sidari do Cape Drastis jest wyczerpująca tak jak czytałam na którymś z blogów,to ta jest 4 razy bardziej.
Po drodze prawie nie ma sklepów,cienia też niewiele.Stacji paliw również nie zauważyłam w drugiej połowie drogi.Mimo temperatury powietrza rodem z piekarnika i górzystych zakrętów które nie przestawały mnie zaskakiwać a jednocześnie lekko załamywać...dałam radę i nie żałuję ☺
W drodze powrotnej mimo zmęczenia postanowiłam jeszcze odwiedzić Logas Beach.Uwaga,droga dosyć wyczerpująca,ale i tak nic nie przebije tej do Porto Timoni.
W okolicy prawie nigdzie nie zjecie przed godziną 19.Tutejsze restauracje są nastawione na turystów,którzy przyjeżdżają podziwiać zachód słońca,dlatego posiłki zaczynają serwować również około 18-19.
Plaża ta słynie z najpiękniejszych zachodów słońca na wyspie.I zdecydowanie tak jest.Idealnie spędzony wieczór.



Na koniec coś podziało mi się z telefonem i GPS przestał działać.Było już ciemno i z gubilam się.Nie ma to jak brak orientacji w terenie po ciemku...Ale nawet wtedy dobrze się bawiłam,ogarnęłam drogę z pomocą kliku tubylców, Korfu nie jest duże  ☺
Wypożyczając rower domagajcie się świateł! Ja nie dostałam i jedyne o co się modliłam idąc z włączoną latarką w telefonie ,to aby nie potrącił mnie żaden samochód,bo przy drogach wcale nie ma latarni.
Dzień 5 |Cape Drastis 
Wszystko co dobre szybko się kończy, tak więc skończyła się i jazda rowerem.Wsiadam w autobus,który zawiezie mnie do centrum Sidari.Jeśli chodzi o autobusy,najlepiej być kilka minut wcześniej i nie stresować się,jeśli autobus nie przyjeżdża.Mój spóźnił się 25 minut.
Z Sidari idę pieszo na Cape Drasitis.Godzinka spacerkiem.Spacerek u mnie oznacza dość wyczynowy spacer.Ja uwielbiam chodzić,w tym jestem niezniszczalna.Normalniejszym polecam samochód albo chociaż skuter.
Niestety nie zrobiłam zdjęć z klifu,czego mi bardzo szkoda.Ukraść też nie  mogę,tak więc ciekawi mogą sprawdzić w internecie jak wygląda to pocztówkowe miejsce.Myślałam,że zrobię w drodze powrotnej bo lenistwo wygrało.Lub zmęczenie,więc wyszło tak,że obrałam całkiem inny powrót przez co nie miałam już okazji zrobić zdjęć.Zeszłam na sam dół do wypożyczalni łodzi.To była siła wyższa,przez upał ciągło do wody.Można tam popływać oraz zabrać się na 30-40 minutowy rejs w okolice Cape Drastis a także do Sidari.Dzień był tak upalny,że po prostu nie miałam siły wracać tą samą drogą pod górę bez cienia.Na szczęście wypożyczalnia łodzi oferuje coś w rodzaju wodnej taksówki,można popłynąć do Sidari w jedną stronę z czego oczywiście skorzystałam.Koszt tejże przyjemności-24€






Dzień 6 |Rejs na Paxos i Antipaxos
Ostatniego dnia wybieram się na rejs na wyspy Paxos i Antipaxos, w planie wycieczki jest również zwiedzanie Błękitnych Grot.Bardzo polecam zakup tej wycieczki u lokalnych biur podróży,których w miasteczkach jest co krok.Ceny są trzy razy niższe niż u rezydenta jak już na początku wpisu wspomniałam. Ja zapłaciłam 23 €, przy czym jedną para mieszkająca w tym samym hotelu za tą samą wycieczkę tyle że kupioną u rezydenta zapłaciła 60 € za osobę! Sami się zdziwili gdy powiedziałam im o cenie mojego biletu.Różnica jest spora.
Paxos&Antipaxos to dwie siostrzeńcze wysepki leżące na Morzu Jońskim.Obie mają w przybliżeniu 19km kwadratowych.
Relacja z tych wysp pojawi się w oddzielnym poście,bo tutaj nie o nich mowa.
Z Korfu można również wykupić rejs do Albanii ,cenowo wychodzi bez większej różnicy.

CENY NA KORFU
Co do cen- nie jest źle.Jeśli zależy nam na tanim wyżywieniu spokojnie zmieścimy się w budżecie 30 € na dzień na jedną osobę.Coś typu hamburger,zapiekanka,sałatka grecka czy pita w granicach 5-8 € Gdzieś widziałam nawet taniej.Za normalny obiad też nie zapłacimy majątku,12 € to był najdroższy obiaj jaki zjadłam na tej wyspie a było to greckie Stifado w Zephyros Restaurant w miejscowości Acharavi.Bardzo polecam to miejsce,nie za drogo i bardzo smacznie.



Korfu jest cudowną,wiecznie zieloną i ciepłą wyspą,którą warto choć raz w życiu odwiedzić.



Bataria Beach


Widok na Agios Georgios Beach z Dyonisos Restaurant






Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka