MENU

ZAKYNTHOS | relacja z września 2017

Jest to niewielka grecka wyspa znajdująca się na morzu Jońskim.20 km szerokości i 40 km długości to wymiary idealne aby szybko i bez problemu przemieszczać się po wyspie samochodem,skuterem czy quadem.
Wyspa jest mała,jednak nie ma tam miejsca na nudę podczas tygodniowego pobytu.Oczywiście najbardziej polecam zwiedzenie całej wyspy na własną rękę,ponieważ wycieczki fakultatywne wypadają nieco drożej niż opcja pierwsza.
Widoki na tej wyspie zapierają dech w piersiach,malownicze zatoczki,piękne skały,wysokie klify...bajka
.Zwiedzanie na własną rękę polecam z tego względu,ponieważ tylko w ten sposób możemy poznać piękno natury jakie oferuje nam to miejsce.Podczas wycieczek z przewodnikiem zazwyczaj nie ma możliwości na dłuższe zrelaksowanie się w zaciszu malowniczego otoczenia,nie ma możliwości dłuższego podziwiania pięknych widoków,a także dotarcia w piękne,niekomercyjne zakamarki wyspy.Czas podczas tych wycieczek jest bardzo mocno ograniczony.Kiedy my w spokoju podziwialiśmy z klifu piękną Zatokę Wraku,zauważyłam przechodzącą wycieczkę.Ludzie w niej uczestniczący nawet nie zdążyli zrobić sobie wystarczającej ilości zdjęć a przewodnik już gonił aby wracać.Niezadowolenie było widać po minach niektórych uczestników tej wycieczki.Aby zobaczyć całą wyspę korzystając z oferowanych przez rezydenta wycieczek,trzeba wykupić ich kilka,czego koszty są znacznie wyższe niż kilkudniowy wynajem auta i spokojny odpoczynek bez poganiania.
Wynajem samochodu na jeden dzień kosztuje znacznie mniej niż jedna wycieczka fakultatywna dla 2 osób.Dlatego bardzo polecam tą opcję,jest znacznie wygodniejsza i opłacalna.
Wypożyczalni samochodów na wyspie jest mnóstwo i na każdym kroku.Ceny różnią się w zależności od sezonu.Im więcej dni tym taniej,można także się targować.My za jeden dzień płaciliśmy 32 euro,w cztery dni zdążyliśmy na spokojnie zobaczyć całą wyspę.

Wakacje wykupiłam w biurze podróży Grecos.Zdecydowałam się na pakiet all in clusive w hotelu Sunny Garden w miejscowości Tsilivi.



Okolica spokojna,plaża piaszczysta,woda krystalicznie czysta z resztą jak w każdym miejscu tej wyspy,mnóstwo restauracji i tawern w których można zasmakować prawdziwej greckiej kuchni.Hotel Sunny Garden oceniam bardzo dobrze.Pokoje w sam raz,czyste,sprzątane co dziennie,ręczniki wymieniane każdego dnia.Obsługa bardzo miła.Ogólnie zauważyłam,że Grecy są bardzo mili.Posiłki smaczne.
Dzień 1
Plaża w Tsilivi
O poranku zaraz po przyjeździe do hotelu wybieram się na plażę.2 minutki spacerkiem i już możemy się cieszyć pięknym widokiem.Błękitne morze z krystalicznie czystą wodą,brzeg wysłany malutkimi kamyczkami.Plaża piaszczysta z łagodnym zejściem do morza.
Idziemy na spacer około 1 kilometr na lewo wzdłuż plaży,przechodzimy obok niewielkiego portu.Dalej znajdujemy wspaniałe dzikie miejsce,z dala od wszystkiego.Tam jednak polecam zabrać buty do wody,ponieważ  aby dostać się w to miejsce trzeba przejść po skałach,które bywają śliskie.My niestety o tym nie pomyśleliśmy i trzeba było poradzić sobie boso.
 Mimo,że droga nie wygląda zachęcająco,na prawdę warto.Im dalej się idzie tym widoki na otwarte morze piękniejsze.
Tutaj zatrzymujemy się na dłuższą chwilę.Wspaniale jest odpocząć siedząc na skałach pod klifem,patrząc na morze,z dala od wszystkiego.

Dzień 2
Cameo Island,Porto Limnionas,Korakonissi

CAMEO ISLAND

Kierunek pierwszy to Cameo Island,tak zwana wyspa ślubów.Jest to malutka wysepka w miejscowości Agios Sostis,do której prowadzi długi drewniany most.Można z niego podziwiać piękną turkusową wodę.Swoją nazwę zawdzięcza organizowanym na niej ślubom.Podczas naszego przyjazdu żaden się nie odbywał,tak więc można było wejść na wysepkę.Wstęp jest płatny 4 euro,a w cenie mamy drinka.

PORTO LIMNIONAS 
Następnie udajemy się na dłuższy odpoczynek oraz pływanie w malowniczej zatoce Porto Limnionas.Jest to jedna z zachodnich zatoczek brzegu wyspy.
Na skałach nad zatoką znajduje się tawerna,która oferuje pyszne                                      lokalne dania,wspaniałe widoki oraz leżaki z parasolami.

Woda w zatoczce jest błękitna,bardzo przejrzysta i ciepła.Nie ma tam plaży,do wody schodzi się po skałach.Można tam spędzić cały dzień pływając,nurkując lub opalając się.Jest to jedno z miejsc na tej wyspie,które spodobało nam się najbardziej.
KORAKONISSI
Następnym punktem dzisiejszej wycieczki jest przepiękna zatoczka na południowo-zachodnim krańcu wyspy.Mało kto dociera w to miejsce,ponieważ nie ma prawie żadnych znaków na drodze,które mogą prowadzić do tego cudownego miejsca.Uważam to za plus,bo to jedno z niewielu miejsc,których jeszcze nie dopadła komercja i tłumy ludzi.Przydatna jest nawigacja,moim zdaniem bez niej ani rusz.Z papierową mapą bardzo ciężko,ponieważ są one zazwyczaj nie dokładne,drogi są bardzo kręte i łatwo jest się zgubić.Doskonałym sposobem jest nawigacja w telefonie ze ściągniętymi mapami offline,ponieważ na wyspie czasami jest kiepsko z zasięgiem.
Kiedy już trafiliśmy w to miejsce,mogliśmy usiąść na ławeczce znajdującej się na klifie z odprężającym widokiem na zatokę.Nie jest to tłoczne miejsce właśnie z tego względu,że trudno tam trafić.Idealne miejsce na zrelaksowanie się.Na skraju znajduje się również mała tawerna.

Żeby zejść do wody,trzeba się trochę nachodzić. My oczywiście zeszliśmy na sam dół schodkami,które prowadziły do brzegu zatoczki.Tam również nie ma plaży,podobnie jak w Porto Limnionas.Koniecznie zabierzcie ze sobą zapas wody, praktycznie nie ma co liczyć na cień a w okolicy nie ma sklepów i jest tylko jedna malutka taverna ,która znajduje się na samej górze.
To miejsce ma niepowtarzalny urok, jest cudowne i bardzo podobne do Porto Limnionas,tylko o wiele mniej ludzi .Śmiem twierdzić,że Korakonissi urzekło mnie tak samo.

Dzień 3
Banana Beach,Gerakas Beach,Porto Azurro,St.Nicholas
BANANA BEACH
 To duża piaszczysta plaża,idealna dla fanów sportów wodnych.Można na niej wynająć wszelkiego rodzaju sportowe sprzęty wodne i świetnie się bawić
GERAKAS BEACH
 To,niewielka piaszczysta plaża.Jej znakiem rozpoznawczym są miejsca do składania jaj żółwi Caretta-Caretta,które są ogrodzone.Ci,którzy maja szczęście,mogą mieć okazję zaobserwowania małych,przychodzących na świat żółwi.Ze względu na ich zagrożony gatunek oraz miejsca lęgowe,plaża ta jest dostępna dla ludzi tylko od świtu do zmierzchu.Na noc jest zamykana i nie wolno na niej przebywać.Są też wyznaczone miejsca po których nie wolno się poruszać.
PORTO AZZURO

Fajna,piaszczysta plaża urozmaicona dużymi skałami na wodzie.Uwaga na małe wredne rybki,które szczypią po nogach.Zauważyłam,że mają to w zwyczaju blisko skał.Oczywiście nie są one dla nas groźne.




Dzień 4
Dafni Beach,Alikanes,Xiga Beach,Navagio

DAFNI BEACH
Rankiem wybieramy się na kolejną żółwiową plażę.Jest to jedna z plaż,która urzekła nas najbardziej.Łagodne zejście do morza,miejscami piaszczyste a miejscami żwirkowe.Sama plaża jest piszczysto-kamienista.Brzeg morza udekorowany dużymi kamieniami-ta plaża jest bardzo malownicza i idealna do nurkowania.Znajdziemy na niej także mnóstwo ładnych muszelek,czasami z lokatorami.Idealne miejsce na relaks i odpoczynek. Warto jednak pamiętać o zasadach obowiązujących na tej plaży,właśnie ze względu na miejsca lęgowe żółwi znajdujące się na plaży.O zasadach poinformuje personel.
PLAŻA W ALIKANAS
Plaża w Alikanas a konkretnie Shoestring Beach to kolejne miejsce dla miłośników ciszy i spokoju.
Nie jest to plaża prywatna,mimo to przychodzi tam na prawdę mało ludzi.Kiedy my tam odpoczywaliśmy,niedaleko nas była tylko jedna osoba.Drugiego dnia byliśmy całkiem sami.
Plaża jest niewielka bardzo wąska.Woda w tym miejscu mieni się wszystkimi kolorami błękitu,jest na prawdę cudownie.Miejsce spełnia idealne warunki aby się wyciszyć.

XIGA BEACH
Malownicza plaża niewielkich rozmiarów.Jej wizytówką są wody siarkowe,które prawdopodobnie mają zbawienny wpływ na zdrowie.Oczywiście z daleka czuć zapach siarkowych wód,jednak po czasie można się przyzwyczaić.Woda w tym miejscu właśnie za sprawą siarki nie jest tak przezroczysta jak w innych miejscach wyspy,a lekko mętna.To miejsce trzeba zobaczyć obowiązkowo.Obok leży jej siostrzana plaża Little Xiga
NAVAGIO
Czyli perełka wyspy zwana Zatoką Wraku.Miejsce pocztówkowe,oblegane masą turystów.Na plażę można dostać się jedynie drogą morską.Nam niestety nie udało się ze względu na silny wiatr-wtedy z żadnego portu nie ruszały statki w tamten rejon.Za to zobaczyliśmy zatokę z góry.Widok tak cudowny,że aż nie można odciągnąć wzroku.Polecam nie kończyć wycieczki na wyznaczonym barierką punkcie widokowym,a udać się dalej na lewo wzdłuż klifu,tam widoki są najpiękniejsze.

 Dzień 5
Porto Roxa,Blue Caves
PORTO ROXA
Jest to niewielka zatoczka niedaleko Porto Limnionas.Odważni mogą tutaj skakać ze specjalnego drewnianego podestu.

BLUE CAVES
Rejs do błękitnych grot jest jedną z większych atrakcji tej wyspy,która gwarantuje nam niesamowite widoki oraz okazję do kąpieli w bajecznie błękitnej wodzie na otwartym morzu!Polecam rejs mniejszymi łódkami,ponieważ te wpływają do większej ilości grot,większe nie mają takiej możliwości.Cena takiego rejsu to 5-9 euro za osobę.My płynęliśmy z Agios Nicolas.Rejs trwa godzinę,oczywiście wliczając w to czas na kąpiele.

Mimo koloru wody i bardzo dobrej pod nią widoczności jest to otwarte morze i głębokość sięga 5-7 metrów.Ja w tym miejscu pokonałam swój strach przed pływaniem na dużej głębokości.Namówił mnie wesoły kapitan naszej łodzi,który bez zastanowienia wrzucił na mnie kamizelkę.To była taka mała terapia szokowa^^


Niestety  nie udało nam się zobaczyć Cape Skinari oraz zachodu słońca na klifie półwyspu Keri.Wyspa warta obejrzenia chociażby raz w życiu,a wracać na pewno jest po co :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka